|
Jeśli nie teraz, to kiedy? |
|
Piątek, 27 Sierpień 2010 23:30 |
|
„Jeśli pragniesz zaniechać przysparzania cierpień sobie i innym, jeśli nie chcesz pomnażać osadów zastarzałego bólu, który wciąż w tobie żyje, przestań stwarzać czas, a przynajmniej twórz go tylko tyle, ile koniecznie potrzebujesz, żeby uporać się z praktyczną stroną życia. Jak można przestać tworzyć czas? Głęboko sobie uświadom, że obecna chwila jest wszystkim co kiedykolwiek będzie ci dane. Skup całe swoje życie w teraźniejszości. Byłeś dotąd mieszkańcem czasu i składałeś w niej tylko przelotne wizyty, ale od dziś zamieszkaj w niej na stałe, a przeszłość i przyszłość odwiedzaj jedynie na krótko, ilekroć okaże się, że musisz się zająć którymś z praktycznych aspektów swojej sytuacji życiowej. Zawsze mów „tak” bieżącej chwili. Cóż może być bardziej daremne, bardziej szalone niż stwarzanie w sobie wewnętrznego oporu wobec czegoś, co i tak już JEST? Czyż może istnieć gorszy obłęd niż przeciwstawianie się samemu życiu, które teraz i zawsze trwa teraz? Poddaj się temu, co JEST. Powiedz życiu „tak” – a zobaczysz, że nagle zacznie ono działać na twoją korzyść, zamiast przeciwko tobie.” „Potęga teraźniejszości”, Eckhart Tolle
|
|
|
Poniedziałek, 09 Sierpień 2010 22:49 |
„Spójrz na drzewa, spójrz na ptaki, spójrz na chmury, spójrz na gwiazdy… A jeśli masz oczy, będziesz mógł zobaczyć, że cała egzystencja jest radosna. Wszystko jest po prostu szczęśliwe. Drzewa są szczęśliwe bez żadnego powodu; nie chcą zostać premierami ani prezydentami i nie chcą stać się bogate, i nigdy nie będą mieć żadnego stanu konta. Spójrz na kwiaty – nie mają żadnego powodu. To po prostu niewyobrażalne, jak szczęśliwe są kwiaty.
Cała egzystencja została stworzona z materii zwanej radością. Hindusi nazywają ją satchitanand, ananda, „przyjemność”. To dlatego nie potrzeba żadnego powodu, żadnej przyczyny. Jeśli możesz po prostu być ze sobą, nic nie robiąc, ciesząc się sobą, zwyczajnie być ze sobą, po prostu będąc szczęśliwym, że jesteś, będąc szczęśliwym, że oddychasz, będąc szczęśliwym, że słuchasz ptaków – bez powodu – wtedy znajdujesz się w stanie medytacji. Medytacja to bycie tu i teraz. A będąc szczęśliwym bez żadnego powodu, nie potrafisz utrzymać tej radości wewnątrz siebie. Rozprzestrzenia się ona na innych, dzielisz się nią. Nie możesz jej utrzymać, jest jej tak dużo, tak nieskończenie dużo. Nie możesz utrzymać jej w rękach, musisz jej pozwolić się rozprzestrzeniać.”
Osho, Miłość, wolność, samotność.
|
|
Wtorek, 27 Lipiec 2010 21:17 |
|
W letnie dni rozczytuję się w naukach Osho - hinduskiego guru. Chciałabym podzielić się z Wami pewnym fragmentem z książki „Miłość, wolność, samotność”. Podejrzewam, że z czasem tych fragmentów będzie więcej. Nie mogę oprzeć się tej prawdzie! „Miłość (…) zaczyna się w głębokiej samotności. Miłość wyraża się poprzez współodczuwanie, ale to nie ono jest jej źródłem; źródłem miłości jest medytacja. Gdy jesteś całkowicie zadowolony ze swojej samotności – gdy nie potrzebujesz drugiej osoby, gdy druga osoba nie jest potrzebą – wtedy jesteś zdolny pokochać. Jeśli druga osoba jest twoją potrzebą, możesz jedynie wykorzystywać, manipulować, dominować, ale nie pokochasz. Ponieważ polegasz na drugiej osobie, pojawia się zaborczość – wyrasta ze strachu (…). Jednak miłość nie może tworzyć więzienia – a jeśli to robi, wtedy pełni funkcję nienawiści. Miłość przynosi wolność, miłość daje wolność. Nie jest zaborcza. Ale to możliwe jest tylko wtedy, gdy znasz inną jakość miłości, związaną nie z potrzebami, lecz z dzieleniem się. Miłość jest dzieleniem się nadmiarem radości. Jesteś nią przepełniony; nie jesteś w stanie jej w sobie pomieścić, musisz się nią dzielić. Wtedy powstaje poezja, wtedy pojawia się coś niezwykle pięknego, pochodzącego nie z tego świata, pochodzącego spoza niego”.
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 6 |